Łączna liczba wyświetleń

piątek, 7 marca 2014

Rozdział 5

Rozdział 5

Po ciężkiej nocy kiedy Zayn próbował się do mnie dobierać,  wstałem nie wyspany i obolały. Primrose jeszcze nie było w domu. Poszedłem do kuchni i robiłem to co zwykle, potajemnie wyjadałem jedzenie. 

Z: Niall, gdzie jesteś? -o kurwa obudził się...
J: Em... Eee... Nie ma mnie w domu! - wiem, że tego nie kupi, ale zawsze warto spróbować.
Z: Yhy ta jasne... Chodź do mnie. - wszystko tylko nie to!!!!
J: Robię śniadanie! - szybko wyjąłem jajka z lodówki i zacząłem robić jajecznicę.
Z: No siema, co robisz? - powiedział i pocałowałbmnie w policzek
J: Jedzenie? - powiedziałem sarkastycznie.

Usiadł przy stole i zaczął oblizywać wargi. Nie wiedziałem jak mam zareagować. Harry i Louis zeszli trzymając się za ręce.  Co jak co, ale byli słodką parą. 

H: Wiecie co, Lou ma strasznie mięciutki tyłek. - powiedział i złapał chłopaka za pośladki.  Zaśmiałem się pod nosem,  a Hazza spojrzał na mnie pogardliwie. 

J: No to co dziś robimy? Hej, a Prim kiedy będzie?
Z: HEJ - zaakcentował - możesz przestać o niej gadać? To moja dziewczyna czy Twoja?! - nie wiedziałem o co się tak pieklił.
Lou: Ja mam pomysł! Ja! Ja! Ja! - Tommo był nieźle nakręcony. Chyba po dobrym seksie z Harrym. Nie no to było chamskie, ale na serio tak myślałem. - może wyskoczymy na miasto z tym, jak mu tam...
J: Liam'em?
Lou: No! Właśnie z nim! -ciołek
Z: Nie no znowu ten lamus?
J: HEJ! CO TY MASZ DO LIAMA?!?
Z: Pomyśl,  geniuszu! - zasmucił się - On nas od siebie oddala.
J: Cooo? Przecież to mój przyjaciel, idioto! - zdenerwowałem się,  co było słychać w mojej wypowiedzi.
Z: Mówiłem Ci żebyś tak do mnie nie mówił!!! - krzyknął i uderzył mnie w twarz. W tym momencie z nienawidziłem go do końca. Zabrałem kurtkę i wyszedłem. Nie rozumiałem jego wielkiej, nie wyjaśnionej zazdrości.  Co on myślał,  że ja nie byłem zazdrosny o niego i Prim?! On chyba się we mnie zakochał i to głęboko. Ja w nim też,  nie ukrywam tego. Był przystojny, pociągający i czuły. Boże gadam jak laska.

~~ ZAYN ~~
J: Ciągle Liam i Liam! Mam tego dość! - powiedziałem zdenerwowany, bo miałem już dość tego całego "Liama".
Lou: Ej, weź już nie przesadzaj. - próbował mnie uspokoić, ale nic nie działało na moją wściekłość. - uspokajamy Cię od 20 minut!
J: I jak widzicie to w ogóle kurwa nie działa! Jestem wściekły! Myślicie, że oni...
H: Już weź nie wymyślaj! Mówił,  że to tylko przyjaciel.

~~ JA ~~

J: Liam? Czemu wstałeś i mnie zostawiłeś z Zayn'em?
Li: Sorry ja... -powiedział i zatrzymał się
J: Gadałeś z Prim.
Li: Co? Ja? Nieee... Niby skąd ten pomysł?
J: Oj już nie ściemniaj! Myślisz, że nie widziałem jak się do niej ślinisz?!
Li: Hej, co ja jestem pies?! Nie ślinię się,  tylko...
J: Ona jest piękna. Wiem. Zayn nazwał ją "niezłą dupą".
Li: I choć raz ten Twój ciotowaty kochaś miał rację. 
J: Tak  CIOTOWATY. - wyraźnie podkreśliłem.
Li: O aż tak źle? O co poszło?
J: E weź nie przypominaj. O Ciebie.
Li: Cooo?
Wiedziałem,  że to go zaskoczy. To nie jest normalne.
Musiałem poważnie pogadać z Zayn'em. 


Heeejka ;**
Jest gotowy rozdział 5 :))
Mam nadzieję,  że się podoba.
Przytoczę słowa mojej ziomki ;** :
JEDEN KOMENTARZ -WIELKA MOTYWACJA!!!
Buuuuuzia <33

4 komentarze:

  1. Świetny rozdział ! ;)
    Hah Harry był najlepszy z tym tyłkiem Lou ;D
    Czekam na nexta <3

    OdpowiedzUsuń
  2. O Boże ten blog wymiata! *.*
    Trochę krótki ten rozdział, ale i tak jest super! ;**
    Czekam na następny rozdział <33

    OdpowiedzUsuń