Rozdział 3
Jak codziennie rano wstałem i pobiegłem się ubierać, bo już byłem spóźniony. Oczywiście Liama nie było. W myślach zaklnąłem i pomyślałem: "Dzięki, kurwa , że mnie obudziłeś!"
Standardowo moja noga wyskoczyła prosto w kałużę. W autobusie nie było nikogo. Usłyszałem dźwięk oznajmiający, że dostałem SMS-a. Przeczytałem: " Stary mam problem... Dawaj!"
Kurwa czy on nie mógł przez 5 minut nie wpierdalać się w kłopoty?!? Nagle autobus się zatrzymał i wsiadło trzech kolesi... Oczywiście był to Zayn, Harry i.... ten trzeci.
Z,H,L: Siema suczko!
Z: Stęskniłem się.... Puknąć Cię?
J: POJEBAŁO CIĘ?!?!
Z: Hej! Albo robimy to co ja chcę albo wpierdol,jasne?!?
J: Słuchaj, nie bądź pizda i spierdalaj stąd i odwal się!!!
Z: Kurwa, jak ja nie lubię jak mi się sprzeciwa...
Hazza złapał mnie za gardło i przygniótł do okna. Ten drugi już się zamachnął, ale Zayn powiedział:
Z: Hej, zostawcie go! Harry puść go, a ty Tommo, ogarnij się! - ok czyli tamten to Tommo - On jest mój, a wy macie siebie. - COOOOO?!?!? Pomyślałem.
J: Słuchajcie... tego no...
Z: Zayn'a. - dokończył za mnie.
J: No właśnie, Zayn'a.
Podszedł do mnie... i musnął moje usta swoimi...
J: Co to było?!? - byłem zdziwiony, ale nie powiem... podobało mi się to.
Z: Mówiłem, że robimy to co ja chcę.
J: Aha, czyli lizanie w autobusie sprawia Ci przyjemność?
Z: Nie, moją przyjemnością będzie słuchanie jak wyjesz.
J: Co kurwa?!?! - chyba go pojebało
Z: Shhhh... - położył palec na moich ustach. Seksownie. Aż zbyt, bo chyba mi stanął. Spojrzał na moje wybrzuszenie i uśmiechnął się cwaniacko.
Z: Dzisiaj nie idziesz do szkoły. Pójdziesz ze mną. Chcę, żebyś zobaczył, gdzie teraz będziesz mieszkał i spędzał czas. Będziesz moją prywatna dziwką.
~Liam~
Kurwa gdzie on jest?!? Dyro patrzy na mnie jakbym mu żonę wyruchał... Mogłem nie zgadzać się na ten układ z Tom'em. Przecież sam mógłbym skołować 200 $. Kurwa gdzie on jest?!? Teraz będę miał przejebane na całej linii. Kurwa!
~Ja~
J: Słuchaj muszę zadzwonić do Liama. Nie gadałem z nim caały dzień.
Z: Spoko. Ale nie kombinuj, bo pożałujesz. Heh... Wiesz o co chodzi ;)
J: Yyy... Ok.
J: Yyy... Ok.
Tam ta ra raaaam! Rozdział 3! Liczę, że się podoba ;**
Zachęcam też do czytania: http://softlydreams.blogspot.com/2013/09/1-rozdzia.html
Zachęcam też do czytania: http://softlydreams.blogspot.com/2013/09/1-rozdzia.html





