Ostrzegam!
Scenki +18 ;P
Rozdział 7
Scenki +18 ;P
Rozdział 7
~~ JA ~~
Zgodnie z obietnicą byliśmy pod domem koleżanki Prim w 15 minut. Dziewczyna mulata czekała na Nas zmarznięta i zła. Zapowiadała się afera.
P: Zabierzcie mnie do domu. - powiedziała ze łzami w oczach wsiadając do samochodu.
Z: Kotku, co się stało? - spytał chłopak.
Chyba naprawdę musiało stać się coś złego skoro tak silna psychicznie dziewczyna płakała. Primrose spojrzała na mulata, a on już wiedział o co chodzi.
Z: Nie! -powiedział zdenerwowany, ale ona pokiwała twierdząco głową. -Zabiję go! Zabiję!!! - krzyknął, a ja się zdziwiłem i zastanawiałem o czym dziewczyna mówiła. Chłopak gwałtownie ruszył. Primrose wpatrywała się w mulata. On to zauważył i pogłaskał dziewczynę po poliku, kompletnie olewając fakt, że prowadził samochód. Byli w siebie tak wpatrzenie, że Zayn się zapomniał.
J: ZAYN UWAŻAJ!!!!!!! - krzyknąłem, bo prosto na Nas jechał tir.
Chłopak szybko wykręcił i zjechał na pobocze.
P: Boże! Kurwa! Zayn!! Uważaj trochę!!! - o pani smutnisia pokazała rogi.
Z: To wszystko Twoja wina! - krzyknął mulat na swoją ukochaną.
P: Moja wina?! To ty powinieneś patrzeć na drogę! Omal nas nie zabiłeś! - powiedziała i schowała twarz w dłonie. Zaczęła łkać.
Z: Kotku proszę nie płacz. Ja... Przepraszam. - powiedział i złapał dziewczynę za rękę.
J: Jedziemy już?
P: Tak, jedźmy. - powiedziała przerażona Primrose.
Gdy już byliśmy pod domem, Prim wzięła klucze i szybko wysiadła z pojazdu. Zayn patrzył na nią czule. A ja ciągle nie wiedziałem czemu była taka zła i przerażona.
Weszliśmy do mieszkania dziewczyny. Nagle usłyszeliśmy jej krzyk. Mukat szybko podbiegł do ukochanej i zobaczył ją zapłakaną, klęczącą nad stłuczonym zdjeciem w ramce. Zayn wybiegł zabierając ze sobą nóż i kluczyki od samochodu. Byłem tak cholernie przerażony.
P: Zayn. Błagam Cię daj spokój! Będzie tylko więcej problemów.
Z: Nie ma mowy! Tym razem mu kurwa nie daruję!!!
P: No dobrze, ale uważaj na siebie. Kocham Cię.
Nie no znowu!? Tak jestem zazdrosny. Pogodziłem się z tym.
Z: Postaram się. Ale nic nie obiecuję, bo jestem wkurwiony. Trzymaj się. Niall - powiedział, a ja automaycznie sstanąłem na baczność- zajmij się Prim. Na razie.
Dziewczyna usiadła na kanapie i puściła cicho muzykę.
J: To.... Co tam?
P: A jak myślisz?!?!?!? Jeremy mnie zgwałcił!
O KURWA. Nie sądziłem, że to aż takie poważne. Czułem się jak idiota. A po drugie: kto to Jeremy???
J: Może chcesz się komuś wyżalić? - o nie powiedziałem to...
Dziewczyna sciszyła muzykę i zaczęła opowiadać.
P: Jeremy był kiedyś przyacielem moim i Zayna. Wtedy ja i Zayn byliśmy parą. Jeremy był bardziej uprzejmy dla mnie niż dla Zayna. Wszystkie spotkania uzgadniał ze mną, nie z nim. Zaczynało mnie to zastanawiać, bo byli przyjaciółmi od dzieciństwa. Nie wiedziałam co mogło ich tak oddalić od siebie. Więc postanowiłam spotkać się z Jeremy'm i pogadać z nim na poważnie. Wtedy - mówiąc to zacisnęła ręce- on zaczął się do mnie dobierać. Powiedział, że tylko z nim będę szczęśliwa. I wbrew mojej woli zaciągnął mnie do łóżka. - powiedziała to i po płakała się. Czułem się potwornie. Nie wiedziałem jak mogę jej pomóc.
J: A jak Zayn się o tym dowiedział?
P: Błagam Cię. To Zayn, on dowie się o wszystkim. Myślał, że sama wskoczyłam mu do łóżka. Ale mówiłam mu, że jest w błędzie, przekonywałam, że go kocham, tylko jego. No, ale niestety, nie wierzył mi i się rozstaliśmy. Ale wtedy sobie przypomniałam:,,Zaraz! Przecież gadałam w tamtym momencie z Meg! Ona może potwierdzić, że to wszystko jest planem Jeremy'ego.". Postanowiłam do niej zadzwonić i upewnić się, że wszystko słyszała i pomoże mi odzyskać Zayna. Zgodziła się mi pomóc. A ponieważ była także jego przyjaciółką uwierzył Nam i wróciliśmy do siebie. - i w tym momencie na jej zapłakanej twarzy pojawił się uśmiech.
Siemanko! ♥
Mamy rozdział 7 ^^
Mam nadzieje, że Wam się podoba. :)
OGŁOSZENIA PARAFIALNE XD
1. Naprawdę przepraszam, że tak długo nic nie było. ;(
W ramach rekompensaty postaram się kolejny rozdział w niedzielę. ;)
Oczekujcie na nexta niedługo.
Buziaczki ;** ♥
J: Jedziemy już?
P: Tak, jedźmy. - powiedziała przerażona Primrose.
Gdy już byliśmy pod domem, Prim wzięła klucze i szybko wysiadła z pojazdu. Zayn patrzył na nią czule. A ja ciągle nie wiedziałem czemu była taka zła i przerażona.
Weszliśmy do mieszkania dziewczyny. Nagle usłyszeliśmy jej krzyk. Mukat szybko podbiegł do ukochanej i zobaczył ją zapłakaną, klęczącą nad stłuczonym zdjeciem w ramce. Zayn wybiegł zabierając ze sobą nóż i kluczyki od samochodu. Byłem tak cholernie przerażony.
P: Zayn. Błagam Cię daj spokój! Będzie tylko więcej problemów.
Z: Nie ma mowy! Tym razem mu kurwa nie daruję!!!
P: No dobrze, ale uważaj na siebie. Kocham Cię.
Nie no znowu!? Tak jestem zazdrosny. Pogodziłem się z tym.
Z: Postaram się. Ale nic nie obiecuję, bo jestem wkurwiony. Trzymaj się. Niall - powiedział, a ja automaycznie sstanąłem na baczność- zajmij się Prim. Na razie.
Dziewczyna usiadła na kanapie i puściła cicho muzykę.
J: To.... Co tam?
P: A jak myślisz?!?!?!? Jeremy mnie zgwałcił!
O KURWA. Nie sądziłem, że to aż takie poważne. Czułem się jak idiota. A po drugie: kto to Jeremy???
J: Może chcesz się komuś wyżalić? - o nie powiedziałem to...
Dziewczyna sciszyła muzykę i zaczęła opowiadać.
P: Jeremy był kiedyś przyacielem moim i Zayna. Wtedy ja i Zayn byliśmy parą. Jeremy był bardziej uprzejmy dla mnie niż dla Zayna. Wszystkie spotkania uzgadniał ze mną, nie z nim. Zaczynało mnie to zastanawiać, bo byli przyjaciółmi od dzieciństwa. Nie wiedziałam co mogło ich tak oddalić od siebie. Więc postanowiłam spotkać się z Jeremy'm i pogadać z nim na poważnie. Wtedy - mówiąc to zacisnęła ręce- on zaczął się do mnie dobierać. Powiedział, że tylko z nim będę szczęśliwa. I wbrew mojej woli zaciągnął mnie do łóżka. - powiedziała to i po płakała się. Czułem się potwornie. Nie wiedziałem jak mogę jej pomóc.
J: A jak Zayn się o tym dowiedział?
P: Błagam Cię. To Zayn, on dowie się o wszystkim. Myślał, że sama wskoczyłam mu do łóżka. Ale mówiłam mu, że jest w błędzie, przekonywałam, że go kocham, tylko jego. No, ale niestety, nie wierzył mi i się rozstaliśmy. Ale wtedy sobie przypomniałam:,,Zaraz! Przecież gadałam w tamtym momencie z Meg! Ona może potwierdzić, że to wszystko jest planem Jeremy'ego.". Postanowiłam do niej zadzwonić i upewnić się, że wszystko słyszała i pomoże mi odzyskać Zayna. Zgodziła się mi pomóc. A ponieważ była także jego przyjaciółką uwierzył Nam i wróciliśmy do siebie. - i w tym momencie na jej zapłakanej twarzy pojawił się uśmiech.
Siemanko! ♥
Mamy rozdział 7 ^^
Mam nadzieje, że Wam się podoba. :)
OGŁOSZENIA PARAFIALNE XD
1. Naprawdę przepraszam, że tak długo nic nie było. ;(
W ramach rekompensaty postaram się kolejny rozdział w niedzielę. ;)
Oczekujcie na nexta niedługo.
Buziaczki ;** ♥






