ROZDZIAŁ 4
Kurwa dlaczego Liam nie odbiera?! Przecież Zayn zaraz mnie chyba zgwałci.
L: Niall? Kurwa dlaczego nie przyszedłeś?! Dzwoniłem do Ciebie.
J: Serio?!? Ja do Ciebie też. Gdzie jesteś?
L: A jak myślisz,kretynie?
J: Hmm... W burdelu?
L: Spierdalaj. U dyra!
J: Aha, znowu coś z Tom'em?
L: Taa.. Przyjedź, plis.
J: Ok. Zaraz będę.
Już miałem wyjść, kiedy złapał mnie Zayn i spytał, gdzie się wybieram.
J: Jadę po Liam'a. Znowu wpakował się w kłopoty.
Z: Wiesz co ten Twój kolega to kretyn...
J: Haha... Dzięki.
Z: Może Cię zawiozę? Potem wpadniemy do mnie. I poznasz Prim. Niezła dupa,mówię Ci.
J: Kto to Prim?
Z: Moja dziewczyna, idioto.
Co,kurwa?!? Lizał się ze mną w autobusie a na boku miał jakąś laskę?! Już go chciałem opierdolić, ale uznałem, że zrobię to przy jego dziewczynie. Wtedy dopiero się zemszczę.
Z: Ej seks-bomby, zastopujcie na chwilę, jedziemy po kolegę Niall'a. - powiedział do Hazzy i Tomlinsona. Oboje oczywiście wyszli bez koszulek i w samych bokserkach. Harry sprzedał Lou soczystego buziaka.
H: Uwielbiam Cię,wiesz?
Lou: Nie, ja Ciebie bardziej.
Z: Ej, gołąbeczki, zostawcie te lovelasy na później. Spierdalamy chyba gliny jadą.
Mówiąc to złapał mnie za rękę i całą czwórką wybiegliśmy z squatu. Wsiedliśmy do samochodu i odjechaliśmy. Po godzinie dotarliśmy do szkoły, było już po 18, więc Liam siedział tam 3 godziny. Już wiedziałem, że będzie mnie wykurwiał. Stanąłem pod oknem i zobaczyłem mojego kumpla.
J: Liam! Chodź,szybko!
L: No nareszcie! - powiedział to i zabierając swój plecak wyszedł przez okno. - Gdzie byłeś tak dłu.... przerwał patrząc na Zayn'a,Harry'ego i Louis'a.
Lou: Hej,blondi, kto to?
J: To jest Liam. Liam, to Zayn, Harry i Louis.
L: Czeeeść... - powiedział dość niepewnie
Z: Co się tak gapisz jakbyś kurwa ducha zobaczył? Wsiadaj do auta!
Liam patrzył na Zayn'a jak na dziwaka, ale bał się go, więc wsiadł. Po chwili stwierdził, że w samochodzie mulata śmierdzi papierosami.
L: Hej, a czy któryś z Was pali?
Lou: Tak, ja, a masz z tym jakiś problem?! - powiedział trochę wkurzony Tommo
H: Hej, kotku nie denerwuj się. - powiedział Harry obejmując Lou ramieniem.
Z: Hej,dziewczynki, spokój kurwa, bo nie mogę prowadzić.
Dojechaliśmy do domu Zayna. Cieszyłem się bo chciałem powiedzieć jego dziewczynie o tym co zaszło między nami.
Prim: O cześć,Misiek! - powiedziała do Zayn'a zaliczając ślimaka na wejście - O! A to kto? Tego blondyna znam, opowiadałeś mi o nim! Nathan?
Z: Niall,kotek,Niall. - poprawił ją mulat.
P: A no tak! Miło mi Cię poznać. A ten to ktooo... - spojrzała na Liam'a i zrobiła maślane oczy. Liam też nie ukrywał, była ładna.
L: Cześć, jestem Liam. - mówił patrząc na dziewczynę, jak na worek złota.
P: A ja Prim.
Z: Ty nie szczerz się tak! - powiedział patrząc wściekle na Payne'a.
P: Hej, kotek, spokojnie. - powiedziała uspokajająco i przytuliła chłopaka. - To co? Chcecie coś zjeść? Albo coś do picia? Kawa, wódka, Tequila?
Byłem zaskoczony jej propozycjami. Normalne laski pytają:"Kawa,herbata?" a ona odrazu wyskoczyła z alkoholem z jakim jeszcze nie miałem do czynienia.
H,Lou: Ja wódkę! - powiedzieli jednocześnie - Ooo.. Mówimy jednocześnie! - i buziak.
Primrose nalała alkoholu.

Z: Kotek, a ty nie pijesz? - spytał troskliwie chłopak
P: Nie, umówiłam się z Dianą i Meg. Muszę być trzeźwa. - powiedziała i zaczęła się śmiać
Nie znoszę kiedy się tak migdalili. Kotek,Misiek... OBRZYDLISTWO! Kurwa, czy ja jestem zazdrosny?!
Po godzinie picia alkoholu byłem już totalnie wstawiony. Nawet Liam, który na początku był sztywny jak patyk, uchlał się na maksa.
Lou: No dobra, ja idę spać. Zayn, ja dziś śpię na górze,ok?
Z: Spoko.
H: Lou-Lou.... Weź mnie ze sobą!
Z: Ja śpię z Niall'em, Bo Prim śpi u Meg.
O kurwa...
Rozdział 4! Piszcie komentarze ;**
Buuuuzia <33
J: Kto to Prim?
Z: Moja dziewczyna, idioto.
Co,kurwa?!? Lizał się ze mną w autobusie a na boku miał jakąś laskę?! Już go chciałem opierdolić, ale uznałem, że zrobię to przy jego dziewczynie. Wtedy dopiero się zemszczę.
Z: Ej seks-bomby, zastopujcie na chwilę, jedziemy po kolegę Niall'a. - powiedział do Hazzy i Tomlinsona. Oboje oczywiście wyszli bez koszulek i w samych bokserkach. Harry sprzedał Lou soczystego buziaka.
H: Uwielbiam Cię,wiesz?
Lou: Nie, ja Ciebie bardziej.
Z: Ej, gołąbeczki, zostawcie te lovelasy na później. Spierdalamy chyba gliny jadą.
Mówiąc to złapał mnie za rękę i całą czwórką wybiegliśmy z squatu. Wsiedliśmy do samochodu i odjechaliśmy. Po godzinie dotarliśmy do szkoły, było już po 18, więc Liam siedział tam 3 godziny. Już wiedziałem, że będzie mnie wykurwiał. Stanąłem pod oknem i zobaczyłem mojego kumpla.
J: Liam! Chodź,szybko!
L: No nareszcie! - powiedział to i zabierając swój plecak wyszedł przez okno. - Gdzie byłeś tak dłu.... przerwał patrząc na Zayn'a,Harry'ego i Louis'a.
Lou: Hej,blondi, kto to?
J: To jest Liam. Liam, to Zayn, Harry i Louis.
L: Czeeeść... - powiedział dość niepewnie
Z: Co się tak gapisz jakbyś kurwa ducha zobaczył? Wsiadaj do auta!
Liam patrzył na Zayn'a jak na dziwaka, ale bał się go, więc wsiadł. Po chwili stwierdził, że w samochodzie mulata śmierdzi papierosami.
L: Hej, a czy któryś z Was pali?
Lou: Tak, ja, a masz z tym jakiś problem?! - powiedział trochę wkurzony Tommo
H: Hej, kotku nie denerwuj się. - powiedział Harry obejmując Lou ramieniem.
Z: Hej,dziewczynki, spokój kurwa, bo nie mogę prowadzić.
Dojechaliśmy do domu Zayna. Cieszyłem się bo chciałem powiedzieć jego dziewczynie o tym co zaszło między nami.
Prim: O cześć,Misiek! - powiedziała do Zayn'a zaliczając ślimaka na wejście - O! A to kto? Tego blondyna znam, opowiadałeś mi o nim! Nathan?
Z: Niall,kotek,Niall. - poprawił ją mulat.
P: A no tak! Miło mi Cię poznać. A ten to ktooo... - spojrzała na Liam'a i zrobiła maślane oczy. Liam też nie ukrywał, była ładna.
L: Cześć, jestem Liam. - mówił patrząc na dziewczynę, jak na worek złota.
P: A ja Prim.
Z: Ty nie szczerz się tak! - powiedział patrząc wściekle na Payne'a.
P: Hej, kotek, spokojnie. - powiedziała uspokajająco i przytuliła chłopaka. - To co? Chcecie coś zjeść? Albo coś do picia? Kawa, wódka, Tequila?
Byłem zaskoczony jej propozycjami. Normalne laski pytają:"Kawa,herbata?" a ona odrazu wyskoczyła z alkoholem z jakim jeszcze nie miałem do czynienia.
H,Lou: Ja wódkę! - powiedzieli jednocześnie - Ooo.. Mówimy jednocześnie! - i buziak.
Primrose nalała alkoholu.

Z: Kotek, a ty nie pijesz? - spytał troskliwie chłopak
P: Nie, umówiłam się z Dianą i Meg. Muszę być trzeźwa. - powiedziała i zaczęła się śmiać
Nie znoszę kiedy się tak migdalili. Kotek,Misiek... OBRZYDLISTWO! Kurwa, czy ja jestem zazdrosny?!
Po godzinie picia alkoholu byłem już totalnie wstawiony. Nawet Liam, który na początku był sztywny jak patyk, uchlał się na maksa.
Lou: No dobra, ja idę spać. Zayn, ja dziś śpię na górze,ok?
Z: Spoko.
H: Lou-Lou.... Weź mnie ze sobą!
Z: Ja śpię z Niall'em, Bo Prim śpi u Meg.
O kurwa...
Rozdział 4! Piszcie komentarze ;**
Buuuuzia <33
Ooo...Boż *_*
OdpowiedzUsuńNo nie mogę Zayn wymiata ! <3
Jest taki męski i wgl ;D
A Harry i Lou tacy słodcy *_*
Kocham <3
Czekam na nexta ;*
Ooo... <3
Usuń