ROZDZIAŁ 1
Jak codziennie rano musiałem wstać 6:30, liceum, okropność... No więc wstałem, szybko zjadłem śniadanie i poleciałem na autobus. Oczywiście pechowy ja wyskoczyłem prosto w kałużę błota.
J: Cholera!
L: Hej, co Ci? - spytał zdziwiony Liam
J: O cześć! Wjebałem się w kałużę.
L: Aha czyli standard?
J: Taak...
Wsiedliśmy do autobusu i oczywiście otoczyło nas grono moich "kochanek". Tak nie ukrywam, byłem obiektem westchnień w mojej szkole.
Po godzinie jazdy wysiedliśmy i pobiegliśmy do sali. Oczywiście na wejście opierdal od pani Smith, za spóźnienie i brudne buciory.
Usiadłem z Liamem w ostatnim rzędzie . Tak , żeby nie widzieć tej chodzącej katastrofy . Dziewczyny do mnie machały, uśmiechały się... Miałem je szczerze mówiąc w dupie.
Nagle ktoś wybił szybę i oczywiście darcie japy, a jeden debil wydarł się: "Spierdalać!! Szybko"
Boże co za kretyn...
Wyszedłem na podwórko, zobaczyć kto był sprawcą wybitego okna. Zobaczyłem mulata z jakimiś dwoma brunetami trzymającymi się za ręce...
J: Hej! Mógłbyś kurwa nie rozwalać mi budy?
Z: Mi też miło Cię poznać. - śmieje się - jestem Zayn, podobasz mi się blondi.
J: Dzięki...?
Z: Wpadnę jutro... Buźka..
Heeeej!
Rodział pierwszy skończony =) Mam nadzieję, że się podoba . Postaram się w jak najbliższym czasie dodać rozdział drugi
Buuuuziaczek ;**
O kuźwa *_*
OdpowiedzUsuńPodoba mi się ten rozdział <3
Szkoda że krótki...czuję się nie nasycona xd
Ale i tak cudo ;**
Miło mi ;33
Usuń